poniedziałek, 23 lipca 2012

O co w tym chodzi?

Lubię eventy. Na co dzień zawodowo zajmuję się czym innym, ale w życiu przygotowałam kilkadziesiąt eventowych ofert i "obsłużyłam na miejscu" kilkadziesiąt imprez. Muzycznych, firmowych, modowych, różnych. Oferty mnie nie kręcą, dlatego robi je ktoś inny, ale obsługa - jak najbardziej. Adrenalina i bolące nogi, praca na ostatnią chwilę i do samego rana, składanie teczek konferencyjnych i pomoc gościom - to mnie po prostu cieszy. Stąd ten blog, z moimi obserwacjami, poradami. Ma pewne rzeczy uporządkować, dla mnie samej, ale też dla innych. Nie twierdzę, że zawarte w nim porady wystarczą, aby stać się eventowcem - do tego trzeba przede wszystkim doświadczenia, ale mam nadzieję, że komuś się przydadzą i pomogą, chociażby na początku ścieżki.

Więc dajcie znać, co myślicie, chętnie się dowiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz